Moi Kohani, wprawdzie nie ma mnie już w Pruszkowie, ale mimo tego wiele wskazuje, że będzie możliwość oddania bagażu i a także zapisu w parafii św. Józefa w Pruszkowie. Będzie się tym zajmował młody chętny gorliwy ks. Krystian, który obecnie jest w tej parafii, z którym ja rok tam pracowałem. Od paru lat zapisy i oddanie bagażu w Pruszkowie były ułatwieniem dla Pomarańczek z Pruszkowa i okolicy. Spróbujcie tu na stronie lub mailem do mnie napisać, ile osób było zainetersowanych niekonieczniością jechania do kościoła św. Anny w Warszawie w celach organizacyjnych. Byłoby to dla nas spore ułatwienie znać szacunkową liczbę chętnych do zapisu i oddania bagażu w Pruszkowie
Drogie Poramańcze!
Wszem i wobec ogłaszamy, że 5 lutego odbędzie się kolejne spotkanie popielgrzymkowe naszej grupy. Tym razem na swoje włości zaprasza nas x. Piotr razem z diakonyma i klerykyma. Spotkanie więc odbędzie się w dolnym kościele w Wyższym Metropolitalnym Seminarium Duchownym przy ul. Krakowskie Przedmieście 52/54.
Rozpoczniemy jak zawsze Mszą Świętą o godzinie 15:00 w
DOLNYM KOŚCIELE. Oczywiście nie zapomnijcie przynieść kurczaków i innego pomarańczowego jedzenia i picia.

Do zobaczenia!
Przekazujcie informację jak najdalej, żeby na spotkaniu było nas jak najwięcej!
Kohani, wędrujący parę lat temu z nami x.Arkadiusz, który od pewnego czasu jest przewodnikiem grupy biało-żółtej, dziś kończy 41 lat. Bardzo proszę, pamietajcie o xiądzu Arku w modlitwie, a miłe byłoby, gdybyście coś do niego napisali miłego. Jego mail: szczepanik@swanna.waw.pl bądź też poprzez skype, szukajcie Jubilata na skype jako Szczepanik Arkadiusz
Pewnego pięknego (zimowego, ale cóż) dnia roku dawnego, na świat przyszła dziecina, chłopiec, któremu nadano imię Artur. Od tamtego czasu wypadło mu trochę włosów, zostało mu się księdzem i trafiło do najbardziej Pomarańczowej grupy na świecie. Z okazji tychże właśnie urodzin pragniemy Księże Arturze złożyć Ci najserdeczniejsze życzenia wielu łask Bożych, błogosławieństwa i Pomarańczowej świętości i radości!
No i oczywiście do zobaczenia na szlaku, bo kto powiedział, że ksiądz szedł z nami ostatni raz?